7 stycznia 2026. Flota cieni – wysłużone tankowce, najczęściej bez bandery lub pod fałszywą banderą – woziła ropę naftową, objętą sankcjami, po całym świecie i grała Zachodowi na nosie. Ale to, co się stało w tych dniach z tankowcem Marinera i kilkoma innymi, przełamuje ten schemat.
Marinera w poprzednim wcieleniu nazywała się Bella-1 i pływała pod flagą Panamy. W grudniu kierowała się w stronę Wenezueli (według dziennikarzy „The New York Times”, jednostka wypłynęła z Iranu po wenezuelską ropę; nie jest jasne, czy zbiornikowiec coś przewoził, i bardzo jest ciekawe, czym było to „coś”, o ile było – wrócę do tego zagadnienia pod koniec tekstu). Pierwszy raz doniesienia o tajemniczym tankowcu w światowych mediach pojawiły się 20 grudnia ub.r. po tym, jak amerykańska Straż Przybrzeżna wezwała znajdujący się na Morzu Karaibskim statek, by zatrzymał się do kontroli. Załoga puściła wezwanie mimo uszu. Tankowiec zawrócił i popłynął na północ.
Kilka dni później doszło do niespodziewanego cudownego przeistoczenia: flaga Panamy została nad Bellą-1 zwinięta, a na burcie zbiornikowca marynarze – niewątpliwie obdarzeni wybitnym talentem plastycznym – namalowali flagę Rosji. 30 grudnia statek został wpisany do rosyjskiego rejestru morskiego pod nazwą Marinera. Znana z trzymania się przepisów prawa Rosja nazajutrz wysłała do USA oficjalną notę, w której domagała się zaprzestania pogoni. Co więcej: w stronę tankowca wysłano kilka rosyjskich jednostek mających ją chronić, w tym okręt podwodny. Na chwilę sprawa przycichła.
I oto dzisiaj, gdy tankowiec znajdował się w północnej części Oceanu Atlantyckiego w pobliżu Islandii, doszło do udanego amerykańskiego desantu na Marinerę (którą Amerykanie nadal nazywają „Bella-1”, czym zapewne dają do zrozumienia, że nie uznali tego nader szybkiego zarejestrowania jednostki w Soczi). Desant miał sankcję amerykańskiego sądu, podstawą interwencji było łamanie sankcji. Co ciekawe, wysłana z Rosji eskorta, która miała zapewnić Marinerze bezpieczny kurs (statek najprawdopodobniej kierował się do Murmańska), nawet nie drgnęła i nie przyszła w sukurs. Może nie zdążyła, może czekała zbyt długo na rozkazy…
W tym czasie doszło do jeszcze jednego przejęcia – na Morzu Karaibskim znajdował się tankowiec Sophia, który również został w ostatnich dniach w ekspresowym tempie wpisany do rosyjskiego rejestru. Mimo to desant wysadzono – podobnie jak na Marinerze. Amerykański sekretarz wojny Pete Hegseth tłumaczył: „Blokada objętej sankcjami i nielegalnie wydobywanej wenezuelskiej ropy pozostaje w mocy na całym świecie”. Natomiast rzeczniczka Białego Domu oświadczyła, że załoga Marinery zostanie postawiona przed amerykańskim sądem.
Rosyjskie ministerstwo transportu powołało się na konwencję ONZ (z 1982 r.), która daje swobodę poruszania się statkom pływającym pod narodowymi banderami. A MSZ Rosji wydało komunikat, w którym wezwało Stany Zjednoczone do humanitarnego traktowania rosyjskich marynarzy z zatrzymanych statków.
Mniej dyplomatyczny w słowach był deputowany Dumy Państwowej Aleksiej Żurawlow, który nazwał działania USA „piractwem” i przypomniał, że doktryna wojenna Rosji dopuszcza użycie broni jądrowej. – Trzeba zatopić amerykańskie statki, wystrzelić torpedy. Damy w ten sposób Waszyngtonowi prztyczka w nos. I to w sytuacji, gdy Stany znajdują się w stanie euforii bezkarności po aresztowaniu Maduro – oznajmił. Rosyjscy wojskowi na razie się nie wypowiadali co do prztyczków, sami się chyba trzymają za nosy w związku z Wenezuelą.
Temat powróci. Choćby z powodu zasygnalizowanej wyżej zagadki: co było na pokładzie tego płynącego z Iranu tankowca? Jak pisze w komentarzu na X Iwan Prieobrażenski: „Państwa zwykle nie prowadzą operacji wojskowych, aby przechwycić statki floty cieni. A inne państwa nie wysyłają okrętów podwodnych, aby flotę cieni broniły. We flocie cieni obsługującej Rosję są setki jednostek. Są one wpisywane na listy sankcyjne, ale nikt nie dokonuje desantu, aby je przejąć. I Rosja nie daje im dla ochrony wojskowych konwojów. Ani sam tankowiec, ani przewożona nim ropa nie są warte takiego zachodu. [Marinera] nie przewoziła ropy. Płynęła z Iranu. Zainteresowanie USA tankowcem oraz rosyjskie próby, by nie dopuścić do przejęcia, są związane być może z tym, że statek ma na pokładzie coś szczególnego”.

