Archiwa tagu: raport

Szeregowiec Ramzan chce odejść

23 lutego. Postawiony przez Putina na czele Czeczenii Ramzan Kadyrow oznajmił dziś, że uważa swoją misję za wypełnioną i nie chce już dłużej sprawować powierzonej mu funkcji. „Jest drużyna, jest prezydent kraju. Na wszystko jest wola Allaha. Jestem zwykłym piechurem, szeregowym Putina i jestem z tego dumny. Jeżeli powiedzą, że dalej mam służyć, to będę służyć, jeżeli nie – to się pożegnam” – powiedział w wywiadzie dla RSN.

Kadencja Kadyrowa upływa wiosną tego roku. Kolejne wiernopoddańcze oświadczenie, podkreślające lojalność wobec prezydenta jest kokieteryjnym zagraniem, mającym zapewne sprowokować zawczasu deklarację góry o woli pozostawienia go na stolcu. Nic nie wskazuje na to, aby kontrakt „szeregowca Ramzana” z Kremlem miał wygasnąć. Taran na Kaukazie Północnym nadal jest Putinowi potrzebny. Putin i Kadyrow są zrośnięci jak syjamscy bracia, jeden jest gwarantem władzy drugiego.

Wywiad zbiegł się w czasie z przygotowaniem przez opozycyjną partię PARNAS raportu o Czeczenii pod rządami Kadyrowa. Pracował nad nim jeden z liderów partii, Ilja Jaszyn. Raport „Zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” miał być opublikowany dzisiaj w godzinach popołudniowych. Tymczasem pojawił się w sieci już wczesnym rankiem. Opublikował go… Ramzan Kadyrow. „Raport nie zawiera nic poza gadulstwem” – orzekł gniewnie i wyniośle.

No, to popatrzmy na to „gadulstwo” (cały tekst dostępny tu: http://docs.rferl.org/ru-RU/2016/02/23/db393d35-9b4a-4250-a042-fa4559beee21.pdf). Jeden z rozdziałów dotyczy prywatnej armii Kadyrowa. „Kadyrowców” pod bronią jest około trzydziestu tysięcy. „Osobista lojalność żołnierzy wobec Kadyrowa wynika z biografii tych ludzi – pisze Jaszyn. – Kościec sił stanowią byli separatyści, których Kadyrow objął amnestią. Dał im możliwość posługiwania się bronią, ale już pod swoją kontrolą. Walczący z rosyjską armią [w czasie dwóch wojen czeczeńskich i potem] bojownicy zawdzięczają Kadyrowowi nie tylko możliwość zatrudnienia i dostawania za to pieniędzy, ale także wolność i życie”. Formalnie ludzie ci służą w formacjach MSW czy Wojsk Wewnętrznych, faktycznie podporządkowani są wyłącznie Kadyrowowi. Regionalna armia Czeczenii jest jedną z najsprawniejszych formacji mundurowych Rosji. W raporcie zebrano informacje potwierdzające udział „kadyrowców” w działaniach zbrojnych na terytorium Ukrainy, a także w nielegalnych akcjach rejderskich (w szeregach armii Kadyrowa służą kryminaliści).

Kolejnym rozdziałem raportu jest korupcja, która stanowi filar władzy Kadyrowa. „Rokrocznie na Czeczenię spływa złoty deszcz federalnych dotacji, to dziesiątki miliardów rubli. Pałace, wypasione bryki, złote pistolety – Kadyrow żyje po pańsku” – mówi Jaszyn w filmie reklamującym raport. Fundacja Kadyrowa wymusza haracze od ludności, pieniądze te są „prywatną portmonetką Kadyrowa”.

Data publikacji raportu nie jest przypadkowa. 23 lutego to data deportacji Czeczenów – towarzysz Stalin wysiedlił w 1944 roku cały naród z Kaukazu jako karę za kolaborację z Hitlerem. Czeczeni zostali wywiezieni do Azji Centralnej, do dziś istnieją tam zwarte skupiska Czeczenów, choć większość powróciła w ojczyste strony, jak tylko stało się to możliwe. I jest jeszcze jedna rocznica, którą chciał uczcić autor raportu – pierwsza rocznica śmierci Borysa Niemcowa (27 lutego). Raport jest, jak mówią recenzenci, „absolutnie w stylu Niemcowa”. To znaczy, zebrano informacje z otwartych źródeł, na ich podstawie postawiono ostre, wyraziste tezy. Zabójstwa Niemcowa dokonali Czeczeni. Śledztwo nie ujawniło zleceniodawcy. W rozdziale „Wrogowie Kadyrowa” Jaszyn opisuje inne ofiary (Anna Politkowska, bracia Jamadajewowie). „Dlaczego śledztwo zachowało się tak lojalnie wobec prezydenta Czeczenii? [w przypadku śledztwa w sprawie zabójstwa Politkowskiej Kadyrow nie został nawet przesłuchany]. W warunkach naszego reżimu Kadyrow jest nietykalnym człowiekiem, któremu wolno wszystko”.

Kadyrow ma nie tylko wrogów, ale także przyjaciół. W schemacie na stronie 37 raportu wskazuje się na kilka osób z najbliższego kręgu współpracowników Putina. Patronami Ramzana na Kremlu są Władisław Surkow, kreator niestandardowych posunięć politycznych i zaufany dworzanin, generał Wiktor Zołotow (przez lata szef ochrony prezydenta, obecnie wiceminister spraw wewnętrznych). Poplecznicy Kadyrowa mają mandaty deputowanych do parlamentu.

W raporcie opisane są też związki Czeczenii z Państwem Islamskim, ze światowym terroryzmem (m.in. opisany jest czeczeński wątek w życiu braci Carnajewów, autorów zamachu na maraton bostoński).

W podsumowaniu raportu Jaszyn zadaje Kadyrowowi dwadzieścia pytań. Domaga się na nie odpowiedzi, m.in. pyta, ilu ludzi zabił Kadyrow, po co ma tak liczną osobistą armię, jakie są źródła jego dochodów. I jeszcze: czy to on wydał rozkaz zabicia Borysa Niemcowa.

Czy kiedyś Kadyrow odpowie?

Dwa raporty kolejno

16 października. Tragedia pasażerskiego boeinga Malezyjskich Linii Lotniczych zestrzelonego nad wschodnią Ukrainą w lipcu 2014 roku powraca w kolejnych odsłonach.

Na popołudnie 13 października holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV) zapowiedział ogłoszenie wyników dochodzenia, mającego określić techniczne parametry katastrofy. Już w godzinach porannych tego dnia z własnym raportem wystąpili na konferencji prasowej przedstawiciele rosyjskiej firmy Ałmaz Antiej (producenta m.in. systemów Buk), którzy poinformowali o przeprowadzeniu eksperymentu, mającego odtwarzać okoliczności zestrzelenia malezyjskiego samolotu. (Materiał filmowy z tego eksperymentu można obejrzeć tu: https://www.youtube.com/watch?v=4vciPXEDhYY). Specjaliści koncernu stwierdzili, że rakieta została wystrzelona z terytorium kontrolowanego przez armię ukraińską z okolic miejscowości Zaroszczenskoje. Zacytuję jeden z wielu komentarzy do tego eksperymentu: „Ludzie zajmujący się badaniem katastrofy musieli się nieźle uśmiać. Jak ustawiony nieruchomo na ziemi korpus Ił-86 może cokolwiek udowodnić w sprawie przyczyn katastrofy Boeinga-777 lecącego na wysokości 10 tys. metrów z prędkością 900 km na godzinę w temperaturze minus pięćdziesiąt stopni? […] Jasne, że dyrektor Antieja nie chce stracić stołka, ale takie eksperymenty mówią jednoznacznie, że albo jest durniem, albo wysługuje się Kremlowi”.

Poprzednie wersje strony rosyjskiej, wskazujące np., że malezyjski samolot został zestrzelony przez ukraiński myśliwiec, jakoś niepostrzeżenie odpadły, choć lansowane były przez oficjalną propagandę jako jedyne słuszne i prawdziwe.

Dzisiaj przedstawiciel koncernu Ałmaz Antiej oznajmił, że zamierza włączyć poniesione na przeprowadzenie wyżej wzmiankowanego eksperymentu wydatki do listy strat, jakich doznaje z powodu sankcji UE. Brzmi absurdalnie? O co chodzi – otóż koncern złożył w sądzie w Luksemburgu pozew w sprawie zniesienia sankcji nałożonych wobec niego przez UE w zeszłym roku (z tego tytułu, że jest producent systemów obrony powietrznej, używanych w konflikcie w Donbasie). Zdaniem kierownictwa koncernu podstawą skargi jest to, że brak dowodów na dostarczenie jego produkcji separatystom walczącym na wschodzie Ukrainy, ergo – na destabilizację sytuacji na Ukrainie, ergo – sankcje są bezprawne i należy się odszkodowanie.

Ale wróćmy do raportów w sprawie zestrzelonego Boeinga. Holendrzy przedstawili wyniki swojego śledztwa. Oprócz dokumentu (http://cdn.onderzoeksraad.nl/documents/report-mh17-crash-en.pdf), w którym opisane zostało dochodzenie, opublikowali film: https://www.youtube.com/watch?v=iGm00TdqirY

Ustalono, że samolot został zestrzelony: nad kabiną pilotów z lewej strony rozerwała się nadlatująca od przodu samolotu rakieta z ładunkiem typu 9N314M wystrzelona z kompleksu Buk. W raporcie wykreślono obszar, z którego wystrzelono złowieszczą rakietę: 320 km kwadratowych. Dyrektor OVV Tjibbe Joustra na spotkaniu z członkami parlamentu stwierdził, że Buk znajdował się na terytorium kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów.

Można powiedzieć: żadnych rewelacji. Ale też nie o rewelacje tu chodziło, a o skrupulatne spisanie technicznych parametrów. Prokuratura nadal prowadzi śledztwo, uznała materiał urzędu Joustry za „wielce pomocny”. Wyniki śledztwa mają zostać opublikowane w lutym 2016 roku.

W rosyjskiej telewizji często powtarzana jest teza, że strona rosyjska jest tendencyjnie pomijana przez międzynarodową komisję wyjaśniającą okoliczności. Goście audycji Radia Swoboda wskazali, że tak nie jest: „W raporcie detalicznie przedstawiony został dyskurs pomiędzy stroną holenderską i rosyjską. Ze strony przeciwników wersji, że samolot został zestrzelony z terytorium kontrolowanego przez separatystów, często słyszymy taki argument, że podobno dowody, informacja, ekspertyzy strony rosyjskiej nie są w ogóle brane pod uwagę. Minister spraw zagranicznych Ławrow ostatnio tak powiedział. To nieprawda. W raporcie w części V/A zostały zacytowane komentarze strony rosyjskiej do roboczej wersji raportu i odpowiedzi strony holenderskiej, dlaczego uwagi są przyjmowane lub nie. […] Z jakiegoś powodu stronie rosyjskiej szczególnie zależało, aby w tekście raportu nie było wniosków komisji odnośnie typu ładunku (głowicy)”.

O co chodzi z tym typem głowicy? Buki starszego typu ma na swoim wyposażeniu armia ukraińska. Armia rosyjska – nowsze typy. Ze starszych, jak twierdzą eksperci wojskowi, nie da się wystrzelić rakiet z nowszymi typami ładunków. Toteż określenie, co niosła w sobie rakieta wystrzelona z Buka, ma znaczenie.

Swoje śledztwo prowadzi też nadal grupa Bellingcat. Materiały o MH17 można obejrzeć na ich stronie internetowej:

https://www.bellingcat.com/news/uk-and-europe/2015/10/15/how-the-dutch-safety-board-proved-russia-faked-mh17-evidence/

https://www.bellingcat.com/news/uk-and-europe/2015/10/08/exploring-russias-53rd-brigades-mh17-convoy-with-storymap/

https://www.bellingcat.com/wp-content/uploads/2015/05/Routes-Destinations-and-Involvement-of-the-2nd-and-147th-Automobile-Battalions-in-the-June-and-July-2014-Buk-Convoys.pdf

(wersję rosyjską opublikowała strona Openrussia Michaiła Chodorkowskiego: https://openrussia.org/post/view/9967/)

Bellingcat nie ma wątpliwości: Buk przyjechał z 53. brygady przeciwlotniczej rosyjskiej armii.

Na koniec – krótka sonda uliczna przeprowadzona w Rosji. Kilka odpowiedzi na pytanie o sprawstwo katastrofy: – nie wiem, nie słyszałam. A ci, którzy słyszeli, mówią: – nie interesuje mnie to, co tam sobie Holendrzy ustalili, nasi przeprowadzili eksperyment i tylko to jest wiarygodne./ To Ameryka i ich przydupasy Ukraińcy./

https://www.facebook.com/currenttimetv/videos/1686065464941821/