Jeszcze jeden zamach. Jeszcze jeden generał

6 lutego 2026. Na klatce schodowej domu, w którym mieszkał, przy Szosie Wołokołamskiej w Moskwie został postrzelony przez zamachowca generał Władimir Aleksiejew, zastępca szefa GRU. Sprawca oddał kilka strzałów, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia, pistolet znaleziono w zaspie na podwórku. Generał w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala. Lekarze nie informują, jakie są jego szanse na przeżycie. Aleksiejew stał się obiektem czwartego zamachu na rosyjskich generałów w ciągu minionego roku. W poprzednich zamachach generałowie zginęli na skutek eksplozji podłożonych ładunków. Dzisiejszy zamach był pierwszym z bezpośrednim użyciem broni palnej.

Na razie nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za zamach. Śledczy gromadzą materiał dowodowy, z przecieków do mediów wynika, że mają rysopis sprawcy na podstawie zeznań sąsiadów. Być może kilerem była kobieta. Ale czy to pewne?
Na tym wstępnym etapie można mówić o kilku niepewnych wersjach. Wersja 1 – to porachunki pomiędzy rywalizującymi rosyjskimi służbami, a więc „Aleksiejewa rąbnęli swoi”. Wersja 2 – ślad ukraiński, a więc „Aleksiejewa rąbnęli obcy”. Obie wersje mają kilka „podwersji”. Żadna nie jest ani bardziej, ani mniej prawdopodobna. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, nie czekając na dowody, już rzucił oskarżenie pod adresem Ukrainy i zaklasyfikował zamach jako „próbę zerwania rozmów pokojowych pomiędzy Rosją, Ukrainą i USA”, jakie toczą się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (można na marginesie dodać, że w składzie rosyjskiej delegacji jest bezpośredni zwierzchnik Aleksiejewa, Igor Kostiukow). Potwierdzenia, że zamach ma jakikolwiek związek z rozmowami, brak.

Generał Aleksiejew był ważną figurą. Przy jego nazwisku można odnotować spory spis „antyzasług”. Brał udział w operacji wojsk rosyjskich w Syrii, potem na Donbasie (m.in. „legalizacja” referendów). Od 2016 r. znajduje się na amerykańskiej liście sankcyjnej, przypisuje mu się nadzorowanie cyberataków i operacji wymierzonej w wybory prezydenckie. W 2019 r. jego nazwisko zostało wpisane na europejską listę sankcyjną za koordynowanie operacji otrucia nowiczokiem Siergieja Skripala i jego córki w Salisbury w Wielkiej Brytanii. W czerwcu 2023 r. był jednym z tych, którzy odegrali ważną rolę w czasie buntu wagnerowców, pojechał do Rostowa nad Donem, aby spotkać się z Jewgienijem Prigożynem, nagrał apel do wagnerowców, wzywając do zachowania spokoju. Jego rola w buncie Prigożyna nie jest do końca jasna. Na polecenie ówczesnego ministra obrony Siergieja Szojgu organizował prywatną grupę wojskową Redut, która miała być alternatywą dla rosnących w siłę wagnerowców. Po stłumieniu buntu wielu wagnerowców przyciągnął do nowych struktur. Z ramienia GRU roztaczał opiekę nad jednostkami najemników i ochotników (m.in. batalion Espaniola), które wysyłał na front ukraiński. Według niepotwierdzonych danych, Aleksiejew miał być tym, który zbierał materiały obciążające byłego wiceministra obrony Timura Iwanowa (Iwanow dostał 15 lat łagru za korupcję – https://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2024/05/04/wiceminister-w-kajdankach/) i przyczynił się do rozbicia „klanu Szojgu” w ministerstwie obrony (https://novayagazeta.eu/articles/2026/02/06/chto-izvestno-o-vladimire-alekseeve-kotorogo-pytalis-ubit-v-moskve). Strona ukraińska utrzymuje, że to właśnie Aleksiejew odpowiada za przygotowanie danych do ataków na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy, wskazuje go jako jednego z odpowiedzialnych wojskowych za fazę przygotowań do agresji.

Każda z wyżej wymienionych okoliczności aktywności generała mogła stać się przyczyną zamachu. A może była jeszcze inna.

Zwolennicy wersji nr 1 („Aleksiejewa rąbnęli swoi”) wskazują na to, że nawet po trzech poprzednich zamachach na generałów nie wprowadzono żadnych dodatkowych zabezpieczeń. Aleksiejew mieszkał w wieżowcu, który nie miał specjalnej ochrony, jemu samemu także nie towarzyszyli ochroniarze.

Jak podaje „Meduza”, od początku „specjalnej operacji wojskowej” zginęło 15 rosyjskich generałów (trzej w ciągu ostatniego roku w zamachach).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *