Pomarańczowa alternatywa w Twitterze

Zamiłowanie prezydenta Miedwiediewa do nowych internetowych zabawek znane jest wszystkim. Ostatnio podczas wizyty w Ameryce rosyjski prezydent z płonącymi z zadowolenia oczami oglądał tamtejsze nowinki i na oczach całego świata założył sobie konto Twitter.

Rosyjska społeczność internetowa w podskokach podchwyciła motyw z prezydenckim Twitterem i bawi się, tworząc „jajeczne” niby-prezydenckie Twittery i blogi, przekręcając „prezydent” na „perzydent”, a „Kremlin” (oficjalny adres prezydenckiego gadżetu) na „Kermlin”. Zamieszczane są tam krótkie wypowiedzi parodiujące styl Miedwiediewa.

Ostatnio internetowa brać wzięła się też za panią prezydentową, a właściwie perzydentową. W sieci mikroblogów Twitter pojawiła się w tym tygodniu parodia blogu żony prezydenta – informuje Newsru.com. Pierwszy wpis na Twitterze „żony prezydenta” pojawił się 19 lipca: „Jeżdżę volkswagenem golfem, 1999 rok produkcji. Co prawda, to już nim nie jeżdżę od dawna. Może oddam Iluszce [synowi]. Albo sprzedam Angeli Merkel”. Jeszcze bardziej sarkastycznie brzmi wpis komentujący niebywałe upały, jakie nawiedziły Moskwę w ostatnich tygodniach: „Żona prezydenta powinna żyć w interesie narodu. Nie może nam być chłodno, kiedy narodowi jest gorąco. Wyłączę klimę w gabinecie męża i w pokoju Iluszki, ucieszą się, jak wrócą wieczorem – ich dzień był poświęcony narodowi”. Albo po wizycie Miedwiediewa w Finlandii, kiedy zostało podane do publicznej wiadomości, że oboje prezydenci byli w saunie, perzydentowa pisze: „Nie wiem dlaczego media nie publikują żadnych informacji o saunie”.

I tak dalej w tym duchu.

Istniejące przed uruchomieniem prezydenckiego Twittera fałszywe quasi-prezydenckie byty zostały starannie usunięte z portali społecznościowych. Następne wyrosły jednak szybko i nadrobiły zaległości. Na razie Twitter „żony perzydenta” zebrał zaledwie dwieście osób (Miedwiediew w swoim Twitterze ma ponad 50 tysięcy „przyjaciół”), ale to dopiero początki.

2 komentarze do “Pomarańczowa alternatywa w Twitterze

  1. poeta0@op.pl

    Aneczko:my Polacy dzięki naszemu prezydentowi św.pamięci mamy danie narodowe.Amerykanie mają indora a u nasz jest w tej chwili „Kaczka po Katyńsku w sosie Smoleńskim na półmisku Wawelskim”.Zajmij się dziewczyno w tym swoim kraju Polsce „Kretynizmem Politycznym” a mniej uwagi poświęcaj sąsiadom to Ci wyjdzie na zdrowie.

    Odpowiedz
  2. lesst@onet.eu

    No coz, pan Janusz Palikot nie jest zjawiskiem czysto polskim.Natomiast bardzo sie ciesze, ze parodie pana prezydenta w Rosji nie sa tak popularne jak w Polsce. Fakt, ze tylko dwustu idiotow podchwycilo humor rodem ze srodowisk szczeniackich, nie najgorzej swiadczy o poczuciu przyzwoitosci w naszym narodzie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.