Łowca szczupaków – reaktywacja

Rosyjscy blogerzy od kilku dni intensywnie oddają się dochodzeniu, ile ważył szczupak złowiony przez prezydenta Putina w Tuwie i kiedy miało miejsce to udane polowanie. Dorodny prezydencki szczupak przesłonił wszystko: i energicznie zabiegającego o głosy wyborców Aleksieja Nawalnego, i pompatyczną acz niezbyt owocną wizytę prezydenta Putina na Ukrainie w związku z obchodami 1025-lecia chrztu Rusi, i Edwarda Snowdena siedzącego smętnie na Szeriemietjewie, i orzeczenie europejskiego sądu w sprawie Chodorkowskiego, i wielkie ćwiczenia rosyjskiej armii.
Co się takiego stało, że w szczycie sezonu ogórkowego rutynowa wazeliniarska relacja telewizyjna o wypoczynku Putina trafiła nagle na czołówki i stała się ulubionym tematem niezliczonych komentarzy? Bo, jak w piosence Wojciecha Młynarskiego, klocki nie pasują do obrazka.
Służba prasowa prezydenta opublikowała kilka zdjęć z wypoczynku głowy państwa w pięknych okolicznościach przyrody Chakasji i Tuwy, a telewizja państwowa nadała krótki filmik, na którym kamerzysta zarejestrował podniosły moment podbierania wielkiego, 21-kilogramowego szczupaka złapanego przez prezydenta na wędkę. W części wycieczki towarzyszył Putinowi Dmitrij Miedwiediew, który fotografował malownicze plenery. Obaj panowie obserwowali z pokładu łodzi porośnięte lasem brzegi syberyjskiej rzeki. Nic się nie działo jak w polskim filmie (to znaczy – może się i coś istotnego działo pomiędzy Putinem i wyciszonym ostatnio do minimum premierem Miedwiediewem, ale z tych obrazków nic konkretnego nie wynikało, może dowiemy się niebawem o jakichś nowych roszadach kadrowych na szczytach władzy).
Coś się jednak w tym pięknym obrazku rozjechało, co natychmiast podchwycili i rozjechali blogerzy. Zrobili listę pytań i wątpliwości. Zacznijmy od szczupaka – czy na pewno ważył 21 kg? Owszem, był wielki, zasłużył nawet na buziaka od prezydenta, ale czy ważył aż tyle? Na licznych blogach momentalnie pojawiły się zdjęcia analogicznie wielkich szczupaków, które wedle opisu ważyły połowę mniej niż putinowska car-ryba. Dalej – Putin ubrany był w takie same spodnie, w taką samą koszulkę i miał na ręku taki sam zegarek jak kilka lat temu podczas słynnej fotosesji, kiedy pozował z gołym torsem. Zdaniem wielu komentatorów, obecnie prezydent jest w znacznie gorszej kondycji fizycznej niż wtedy, a reanimacja wizerunku sprzed lat ma dziś pomóc w utrzymaniu pozycji samca alfa. Podejrzenia wywołał też tryb informowania o wydarzeniu – zwykle anonsuje się o wyjazdach prezydenta wcześniej, a tym razem – rzecz trafiła do mediów kilka dni później. I właściwie nie wiadomo, kiedy dokładnie to wszystko się działo. Co więcej, wiadomości o „rybałce” pojawiły się po tym, jak Moskwę obiegła plotka, że ze zdrowiem Putina znowu jest coś nie tak. Zawsze w podróżach towarzyszą Putinowi dziennikarze z kremlowskiej ekipy (choćby jeden zwykle znajduje się u boku prezydenta na wypadek, gdyby okazało się, że szef ma coś ważnego do powiedzenia) – podczas łowów na szczupaka nie było nikogo z dziennikarskiej braci.
Nie wiadomo, czy była to zamierzona prowokacja służby prasowej czy przypadkowe potknięcie, dość że Putin skoncentrował na sobie uwagę mediów i internetowego światka komentatorów. Putin zdrowy, sprawny, pogromca fauny i flory. Plotkę o pogorszeniu się stanu zdrowia wyciszono.
A do tych innych tematów, które rondem swego zawadiackiego kapelusza prezydent przysłonił, jeszcze wrócimy.

8 myśli nt. „Łowca szczupaków – reaktywacja

  1. ~vandermerwe

    „Dorodny prezydencki szczupak przesłonił wszystko: i energicznie zabiegającego o głosy wyborców Aleksieja Nawalnego, i pompatyczną acz niezbyt owocną wizytę prezydenta Putina na Ukrainie w związku z obchodami 1025-lecia chrztu Rusi, i Edwarda Snowdena siedzącego smętnie na Szeriemietjewie, i orzeczenie europejskiego sądu w sprawie Chodorkowskiego, i wielkie ćwiczenia rosyjskiej armii.”

    Czyz nie jest to znak naszych czasow? Dyrdymaly zajmuja nasze uwage i o dyrdymalach dyskutyje sie, zas sprawy wazne i powazne przemykaja nam pod nosem. Szkoda, ze jednak i Pani uwage zajal ow nieszczesny szczupak oraz „okolice”.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Anna Łabuszewska Autor wpisu

      Szanowny Panie!
      Dziękuję za komentarz. W pełni się zgadzam co do miałkości tematu numer jeden. To właśnie mnie w nim zainteresowało. I może jeszcze ten aspekt, że sztuczki służby prasowej Kremla spotykają się z natychmiastową reakcją komentującej publiczności, podważane są oficjalne komunikaty, o zaufaniu to nie świadczy.
      A do ważnych tematów obiecałam powrócić.
      Serdecznie pozdrawiam
      Anna Łabuszewska

      Odpowiedz
      1. ~Anna Łabuszewska

        Właśnie przeczytałam, że w szczupaczy temat włączył się z werwą prezydent Białorusi. Na jednej z niezliczonych narad z aktywem Łukaszenka wyznał, że złowił suma ważącego w sumie około 60 kilogramów. Szczupak Putina to przy takim tonażu pikuś. Tak dobrze zbudowane sumy zamieszkują rzekę Prypeć w strefie katastrofy czarnobylskiej.
        Pozdrawiam
        Anna Łabuszewska

        Odpowiedz
  2. ~Marek Borsuk

    Jedna rzecz mnie w pani komentarzu zastanawia.Pisze Pani ,że o wyjazdach prezydenta kremlowska ekipa dziennikarska informuje wcześniej , tym razem informację tą podano kilka dni po wyjeździe prezydenta.Pisze również Pani ,że przy prezydencie nie było dziennikarzy.Kto więc nakręcił filmik ,aby go odtworzyć w telewizji?Biorąc pod uwagę spostrzeżenia blogerów wygląda to na wielki blef.Coś tu nie gra.Widzę tu zwrot ku starym czasom , kiedy to z trupów KPZR-owskich robiono młodzieniaszków.To był śmiech dla całego
    świata.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. Anna Łabuszewska Autor wpisu

      Szanowny Panie Marku!
      Dziękuję za komentarz. W tej historii wiele rzeczy sie nie klei. Dlatego blogerzy wzięli to na języki. Opowieść o pojmanym szczupaku wygląda na przygrzewany kotlet na użytek jakichś nieznanych mi potrzeb bieżących Kremla.
      Serdecznie pozdrawiam
      Anna Łabuszewska

      Odpowiedz
  3. ~PTL

    Tematy zastepcze to nie tylko specialność środkowojewropejska ? … Swoją drogą czy pytanie do radia Jerewań nadal może byc aktualne ? :CZY TO PRAWDA, ŻE Z OKAZJI 80 ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ W MOSKWIE, NA PLACU CZERWONYM ROZDAWALI OBYWATELOM SAMOCHODY MAŁOLITRAZOWE ? odpowiedź radia Jerewań : PRAWDA ! TYLKO, ŻE TO NIE BYŁO Z OKAZJI 80 ROCZNICY REWOLUCJI PAŹDZIERNIKOWEJ A Z OKAZJI130 ROCZNICY URODZIŃ WŁODZIEMIERZA ILJICZA LENINA, I NIE W MOSKWIE A W LENINGRADZIE, OBECNIE NIESTETY PETERSBURGU I W ZWIĄZKU Z TYM NIE NA PLACU CZERWONYM A PRZY ERMITRAŻU ORAZ DOKŁADNIE UJMUJĄC NIE SAMOCHODY MAŁOLITRAŻOWE A ROWER SKŁADANY I NIE ROZDAWALI OBYWATELOM A UKRADLI OBYWATELOWI. POZATYM RESZTA ZGADZA SIE .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *