Memoriał wydaje katyńską księgę pamięci

23 czerwca. W roku 75-lecia zbrodni katyńskiej stowarzyszenie Memoriał przygotowuje wydanie księgi pamięci zawierającej imiona, nazwiska i biografie zamordowanych w Katyniu Polaków. Jak informuje strona internetowa Planeta.ru (http://planeta.ru/campaigns/katyn), grupa badaczy ze stowarzyszenia Memoriał przestudiowała obszerny materiał archiwalny (archiwa radzieckie, niemieckie, polskie). Pozwoliło to ustalić nazwiska polskich oficerów przebywających w niewoli radzieckiej od jesieni 1939 roku do wiosny 1940 i daty egzekucji (kwiecień-maj 1940) wszystkich jeńców przebywających w obozie w Kozielsku. Zebrano bezcenny materiał dotyczący zarówno okresu przebywania w obozie, jak i przedwojennego życia zamordowanych.

Polska sekcja Memoriału pod kierunkiem Aleksandra Gurjanowa od lat pracuje nad zbieraniem archiwaliów dotyczących stalinowskich represji wobec obywateli Polski. Ich partnerem w Polsce jest Ośrodek KARTA – dwa lata temu wydana została po polsku księga pamięci „Zabici w Katyniu”. Rosyjskie wydanie zostanie zaktualizowane i uzupełnione o najnowsze ustalenia.

Środki na wydanie księgi Memoriał zamierza zbierać za pośrednictwem strony internetowej. „Dla nas ten sposób pozyskania środków jest szalenie ważny, chodzi o to, by ludzie mogli przyczynić się do ustanowienia prawdy – mówi Aleksandr Gurjanow (Grani.ru). – Nasze państwo, które postanowieniem Dumy Państwowej formalnie przyznało, że zbrodnia katyńska stała się aktem bezprawia ze strony totalitarnego państwa i została dokonana na bezpośrednie polecenie Stalina i innych radzieckich przywódców, kategorycznie odmawia uznania za ofiarę każdego rozstrzelanego oddzielnie. W 2004 roku śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej zostało zakończone, a jego rezultaty – utajnione. Prokuratura Wojskowa nie tylko odmawia rehabilitacji ofiar tej zbrodni, ale także nie chce wszczynać przewidzianej przez prawo procedur – nie przyjmuje ani wniosków Memoriału, ani wniosków polskich krewnych zabitych […] Do tej pory nie została ustalona odpowiednia kwalifikacja prawna zbrodni, nie znamy nazwisk winnych tej zbrodni, część dokumentacji nadal jest utajniona […] Państwo [rosyjskie] nie chce uznać zbrodni katyńskiej za zbrodnię stanu ani nawet za zbrodnię popełnioną z przyczyn politycznych czy zbrodnię wojenną. Zamiast tego prokuratura próbuje przedstawić Katyń jako eksces oprawców – przekroczenie uprawnień przez kilku funkcjonariuszy NKWD”. Księga ma się ukazać 17 września.

Ta inicjatywa Memoriału to rzecz nie do przecenienia. W rozkręcającej się karuzeli fałszowania historii w Rosji (sakralizacja strony heroicznej udziału ZSRR jako jedynej obecnej w historii II wojny światowej, a właściwie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, odrzucanie innych wydarzeń i interpretacji) inicjatywa Memoriału jest jak łyk świeżego powietrza w dusznej sali.

Dyskusje wokół zbrodni katyńskiej w Rosji nie wygasły. Zwolennicy wersji, że zbrodni dokonali Niemcy w 1941 roku, drukują książki (http://www.hrono.info/libris/lib_sh/shwed00.php), artykuły (nawet w wysokonakładowych tabloidach: http://www.eg.ru/daily/politics/31608/), udzielają wywiadów (http://www.kp.ru/daily/25659/821651/), jeżdżą po kraju z prelekcjami.

Tumanienie Rosjan wypreparowaną do bieżących celów politycznych wersją wydarzeń historycznych trwa w najlepsze. Wczoraj była rocznica rozpoczęcia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. W Moskwie i innych miastach (m.in. Brześciu) odbyły się rocznicowe uroczystości. Na oryginalny pomysł wpadli w telewizji REN. Oto wyimki z informacji prasowej rozsyłanej do redakcji: „REN-TV rozbudzi patriotyzm w Rosjanach 22 czerwca, punktualnie o czwartej rano. Wtedy zacznie się ogólnokrajowa akcja „Вставай, страна огромная”. Nadawanie programu zostanie o tej porze przerwane, wykonana zostanie pieśń (jw.), potem nastąpi cisza w eterze […] Grupy rekonstrukcyjne wyjdą na ulice Moskwy i przemaszerują od placu Błotnego do Aleksandrowskiego Sadu, o czwartej rano zostanie odczytany komunikat o rozpoczęciu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Na ulicach zostanie odtworzona trwożna atmosfera pierwszych dni wojny, sprzęt wojskowy, głośniki, objawiające o początku wojny, żołnierze, wyjeżdżający na front”.

„Odtworzenie trwożnej atmosfery” jest jednym z elementów ciągle budowanej trwożnej atmosfery tych dni. W programach poświęconych polityce i nie tylko nieustannie pokazuje się militaria.

Ogarnięci amokiem deputowani Dumy Państwowej wystąpili z kolejną odjechaną inicjatywą. Stwierdzili, że w celu przywrócenia sprawiedliwości dziejowej należy obywatelom Rosji dostarczyć pełną informację o firmach, które współpracowały z Niemcami hitlerowskimi. Produkty takich firm mają być specjalnie oznaczane. Autor projektu ustawy jest przekonany, że część Rosjan zrezygnuje z kupowania takich marek. Taka inicjatywa może cokolwiek dziwić w kraju, który od 1939 do 22 czerwca 1941 roku ściśle współpracował z Trzecią Rzeszą, dostarczał jej artykuły rolne, ropę naftową, drewno i wiele innych towarów. Jak przypomniał przy tej okazji Jegor Siennikow, „ostatnie pociągi z ZSRR do Niemiec wyprawiono 21 czerwca 1941 roku, ostatni skład z radzieckim zbożem przejechał przez most na Bugu w stronę Terespola na godzinę i 50 minut przed tym, jak Niemcy napadły na ZSRR”. Ale o tej stronie historii się nie mówi – nie pasuje do heroicznej wersji jedynej prawdy jedynego zwycięzcy.

6 myśli nt. „Memoriał wydaje katyńską księgę pamięci

  1. vandermerwe

    „…postanowieniem Dumy Państwowej formalnie przyznało, że zbrodnia katyńska stała się aktem bezprawia ze strony totalitarnego państwa..”

    „…odmawia rehabilitacji ofiar tej zbrodni,..”

    Pomijajc cala reszte eseju, odgrzewajacego „zimne kluski”, pozwole sobie na komentarz.
    Jak mozna rehabilitowac ofiary zbrodni, ktore nie stanely przed jakimkolwiek sadem, ktorym niczego nie udowodniono? Inaczej mowiac byli w swej masie i z osobna ludzmi niewinnymi, wobcc ktorych dokonano aktu bezprawnego. O tym mowi pierwszy fragment.
    Jesli jednak IIIRP, jak i ludzie dobrej woli w Rosji chca koniecznie rehabilitowac ofiary to podsuwam za darmo pomysl. Spora czesc mojej rodziny pochodzi ze wschodnich terenow IIRP, konkretnie Wilenszczyzny. W imieniu Panstw Polskiego czlonkowie mojej rodziny walczyli z kazdym okupantem, ktory probowal roscic sobie prawo do tych terenow. Tak sie sklada, ze kolejno wpadali w rece aparatu bezpieczenstwa stalinowskiej Rosji ( ostatni juz po zkonczeniu wojny). Stawali przed sadami, ktore orzekaly prawomocne wyroki od kary smierci poprzez dozywocie do 10 lat obozu. Ludzie ci, zapewne byly ich tysiace w Polsce, umierali i zyli z wyrokami sadowymi ” w zyciorysie”. Nikt tych wyrokow nie uniewaznil a ich samych oficjalnie nie zrehabilitowal. Rehabilitacyjni zapalency mieliby duze pole do popisu i zrobiliby rzeczywiscie chwalebna rzecz doprowadzajac do rehabilitacji tych, ktorych rehabilitowac nalezy. Rozumiem, ze Katyn jest dla panstwa polskiego, jego elit politycznych jak i komentatorow doskonalym samograjem w „grach i zabawach” politycznych vis a vis Rosji. Jesli jednak rehabilitacja jest tak istotna sprawa moze warto skierowac wysilki we wlasciwym kierunku i dac satysfakcje nielicznym juz zyjacym – czas bowiem ucieka.
    Uprzedze ewentualne komentarze obroncow sprawy katynskiej – rodzina mego ojca, pochodzaca z Polski centralnej, zostala z koleji „dotknieta” zbrodnia katynska.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. annalabuszewska Autor wpisu

      Szanowny Panie vandermerwe!

      W sprawie rehabilitacji ofiar zacytuję pana Aleksandra Gurjanowa:
      Когда мы говорим о реабилитации, часто возникают недоуменные вопросы. В обиходе реабилитацией называют признание невиновности человека, снятие с него ложных обвинений. Нуждается ли в такой реабилитации заведомая жертва преступления? Дело в том, что мы имеем в виду конкретный термин, определенный в законе „О реабилитации жертв политических репрессий”. Согласно этому определению необходимо, во-первых, доказать и признать, что человек оказался жертвой политической репрессии (говоря юридическим языком, меры государственного принуждения к нему были применены по политическим мотивам). Во-вторых, он должен получить материальную и моральную компенсацию. При этом закон „О реабилитации…” не предусматривает компенсации родственникам – только самому пострадавшему, если он остался в живых. Значит, по этому закону никакая компенсация родственникам катынских жертв не положена.

      Возможно, не допуская реабилитации катынских жертв, государство опасается последующей волны исков о компенсации в более общем порядке, а не в порядке закона „О реабилитации…”. Наверное, есть и идеологическая проблема, особенно в последнее время: государство не хочет признать Катынский расстрел государственным преступлением, а также преступлением по политическим мотивам и военным преступлением. Вместо этого прокуратура пытается представить дело как эксцесс исполнителей – превышение власти несколькими чиновниками НКВД. Фактически отказ в процедуре поименной реабилитации означает, что государственные органы представляют погибших анонимной массой жертв, чьи личности установить невозможно, а значит, невозможно провести полноценное расследование и дать адекватную квалификацию этого преступления.

      Pozdrawiam
      Anna Łabuszewska

      Odpowiedz
  2. vandermerwe

    Szanowna Pani,

    W swietle tego co pisze Aleksander Gurjanow tym bardziej rehabilitacji wymagaja ludzie- ofiary tamtych czasow skazane prawomocnymi acz calkiem nieuzasadnionymi wyrokami. Tyle tylko, ze lepiej jest sie skoncentrowac na samograju w rodzaju Katynia , bedacego obecnie swoista polityczna pilka, ktora kazda ze stron przekopuje na „boisko” przeciwnika, niz zajac sie sprawa rehabilitacji ofiar, jesli rzeczywiscie uwaza sie ze jest potrzebna, na powaznie i w calej rozciaglosci.

    Pozdrawiam

    Odpowiedz
    1. annalabuszewska Autor wpisu

      Szanowny Panie vandermerwe!
      Po raz kolejny nazywa Pan zbrodnię katyńską „samograjem”. Jak to potraktować? Jako wyraz Pańskiego szacunku dla ofiar?
      Dopomina się Pan o rehabilitację ofiar Wileńszczyzny – pełna zgoda. Każda z ofiar zasługuje na rehabilitację i wyrównanie krzywd. Wyznaje Pan, że jest Pan potomkiem tych, którzy ucierpieli. Co w takim razie przeszkadza Panu w dochodzeniu praw (swoich i Pańskich krewnych) przed sądem?
      Pozdrawiam
      Anna Łabuszewska

      Odpowiedz
      1. vandermerwe

        Sprawa katynska jest politycznym samograjem wykorzystywanym do celow politycznych, nie ma sie co czarowac. Wlasnie upolitycznienie calej sprawy jest brakiem szacunku dla ofiar, tak jak jest brakiem szacunku sytuacja powstala wokol ofiar Wolynia, podobnie jest z postawa wladz niepodleglych republik na wschod od Polski jak rowniez wladz RP podobnych spraw dotyczacych.

        „Co w takim razie przeszkadza Panu w dochodzeniu praw (swoich i Pańskich krewnych) przed sądem?”

        Nie jestem pewien czy Pani przeczytala moja oryginalna wypowiedz dostatecznie uwaznie. Albo w ramach „zadoscuczynienia i prawdy” albo zajmujemy sie tzw rehabilitacja wszystkich ofiar albo dajmy sobie spokoj.
        Cala sprawa ma dwa mozliwe rozwiazania:

        1. Traktujemy rzecz jako historie, na swoj sposob rozdzial zamkniety – bolesny ale zamkniety. Niech tym zajma sie historycy, jednoczesnie trzymajac z dala polityke dnia dzisiejszego. Moze istniec mozliwosc dochodzenia swoich praw ale te decyzje moga podejmowac prywatne osoby w pojedynczych sprawach – decyzja jest czysto osobista i prywatna.

        2. Dochodzimy prawdy i zadoscuczynienia ale bez wyjatkow i do samego konca obejmujac wszystkie ofiary i bez ogladania sie na konsekwencje polityczne. Takie podejscie nie jest sprawa osobista kazdego poszkodowanego czy zyjacych czlonkow rodziny lecz zinstytucjonalizowanego dzialania.

        Dla mnie jest to rozdzial zamkniety.

        Pozdrawiam

        Odpowiedz
  3. Marek Borsuk

    Ciekaw jestem czy stosunek Pana vandermerwe do Katynia jest taki sam jak np.do Sobioru , Treblinki czy Bełżca?

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *