Białe krzesła dla MH17

9 marca. Pod ambasadą Rosji w Niderlandach stanęło wczoraj 298 białych krzeseł. To niema prośba rodzin ofiar o ukaranie sprawców tragedii samolotu pasażerskiego Malaysia Airlines, zestrzelonego nad Donbasem 17 lipca 2014 r. „Może przynajmniej dowiemy się prawdy” – mówili krewni. Dziś w Amsterdamie ruszył proces w sprawie tej katastrofy – większość ofiar to obywatele Niderlandów, stąd ta lokalizacja.

O spowodowanie śmierci 298 pasażerów oskarżeni są trzej Rosjanie – Igor Girkin vel Striełkow, generał Siergiej Dubinski („Chmurny”) i pułkownik Oleg Pułatow („Giurza”) – oraz obywatel Ukrainy Łeonid Charczenko („Kret”). Jak podkreślają prawnicy, to nie jest pełna lista. W toku śledztwa ustalono, że samolot został zestrzelony z rosyjskiego zestawu „Buk”, należącego do 53. Brygady Wojsk Rakietowych w Kursku w Rosji, który został nielegalnie przetransportowany na Ukrainę do strefy, gdzie toczyły się walki. Ustalenia te potwierdził dziś w sądzie prokurator.

Wezwania sądowe zostały wystosowane do wszystkich wyżej wymienionych, ale żaden z nich nie stawił się dziś na rozprawie – ława oskarżonych świeciła pustkami. Tylko Pułatow przysłał dwoje prawników, aby go reprezentowali. Siergiej Dubinski aktualnie przebywa na Krymie, gdzie wypoczywa – tak w każdym razie poinformował w mediach społecznościowych.
Co się dzieje z Girkinem? Ostatnio wypowiadał się niepochlebnie o Władisławie Surkowie, który z ramienia Kremla zawiadywał „rosyjską wiosną” na Donbasie, sterował ręcznie separatystami. Girkin-Striełkow nie po raz pierwszy krytykuje Kreml za niezborną politykę na Ukrainie – wielokrotnie wypowiadał się negatywnie i o Putinie. Jego zdaniem operacja ukraińska była nieudana, doprowadziła do kompromitacji idei „ruskiego miru”. O niepowodzenia Girkin oskarża personalnie Surkowa, ale nie tylko.

Striełkow wydaje się nadal nie rozumieć, że w 2014 r. nie chodziło obronę Donbasu przed „kijowską juntą”, a o zrobienie tam bałaganu, który uniemożliwi Ukrainie rozwój i prowadzenie prozachodniej polityki. A co do samego procesu, to Girkin na początku lutego oznajmił, że nie ma najmniejszego zamiaru składać zeznań: „Nie uznaję tego sądu, nie uznaję tego oskarżenia, ci ludzie nie mają prawa mnie sądzić”.

Pułatow z kolei twierdzi, że nie ma z zestrzeleniem samolotu żadnego związku i nie rozumie, dlaczego ma stawić się w sądzie.

Zdaniem prawników, proces będzie trwać długo, może nawet kilka lat. Sprawozdania z procesu będzie można śledzić na stronie internetowej (https://www.courtmh17.com/ – przewidziane jest tłumaczenie na angielski).

Rosja wytoczyła znowu swoje armaty z fake newsami, podważającymi wersję śledztwa międzynarodowej grupy śledczej JIT. Dzisiejsze wydanie „Wiesti” zamieściło spory materiał o początku procesu. Prowadzący od razu zastrzegł, że „z góry można przewidzieć wynik”. A to dlatego, że sąd uznaje materiały śledztwa, a Rosja ma do niego uwagi, a w ogóle to nie została do śledztwa dopuszczona, a Ukraina została dopuszczona, a rosyjskie materiały nie zostały uwzględnione. Śledczy faktycznie wysłali do Rosji prośbę o ustosunkowanie się do kilku pytań, Moskwa na niektóre pytania odpowiedziała, ale okazało się, że… sfałszowała przekaz.

5 marca holenderska gazeta „Volkskrant” opublikowała obszerny artykuł o manipulacjach Rosji w sprawie zestrzelenia MH17 (https://www.volkskrant.nl/kijkverder/v/2020/russische-manipulatie-en-sabotage-in-mh17-onderzoek~v335877/?referer=https%3A%2F%2F). Opisane w niej zostały znane już akcje: szum medialny, mnożenie wersji, wrzutki fake news, hakerzy z Fancy Bear itd., a także nowe dane o operacjach GRU w 2018 r. w Rotterdamie (celem była siedziba prokuratury generalnej) oraz w Malezji.

Na łamach tej samej gazety Sander van Luik, którego brat Klaas-Willem zginął w katastrofie, pisze (cytuję za https://www.svoboda.org/a/30477171.html): „Federacja Rosyjska pragnie być szanowana na całym świecie, ale od sześciu lat zachowuje się [w sprawie zestrzelenia MH17] jak szczur, który chowa się w kanalizacji. Potoki kłamstwa wybijające z tej kanalizacji są wprost niesamowite. Być może nacisnęli guzik pomyłkowo. Ale wszystko, co doprowadziło do tragedii i wszystko, co zostało zrobione potem, już pomyłką nie było. Dostarczono separatystom broń, dostarczono „Buk”. [A potem było] ukrywanie dowodów i świadków. Rzeka kłamstwa. To wszystko zrobiono już świadomie. Ten proces będzie pojedynkiem godności i cynizmu”.

5 myśli w temacie “Białe krzesła dla MH17

  1. Marian.W.O

    „Zdaniem prawników, proces będzie trwać długo, może nawet kilka lat.”

    Zwazywszy,ze proces 24 oskarzonych w Norymberdze trwal rok czasu, wyglada, ze bedziemy swiadkami podobnego „widowiska” jak proces Milosewicza, rowniez trwajacy latami i bez konkluzji. Trwanie procesu latami najczesciej swiadczy o braku dowodow na potwierdzenie oskarzen.

    Odpowiedz
    1. Yebyevdenko

      To dlatego, panie Marianie, że państwo prawa jest zawsze pierdołowate, jeśli chodzi o wymierzanie sprawiedliwości. W Norymberdze to był jednak sąd wojenny, a nawet jeszcze bardziej sąd zwycięzców nad zwyciężonymi. Nie żebym się litował nad skazanymi hitlerowcami, zwłaszcza w obliczu ogromu ich zbrodni, jednak trudno powiedzieć, żeby mieli uczciwy proces według normalnych standardów. Tam może to było konieczne, ale Holendrzy nie maja powodu, żeby łamać zasady dla szybszego doprowadzenia sprawy do końca.

      Odpowiedz
      1. Marian.W.O

        To nie jest zupelnie tak. Przedluzajacy sie proces dziala na niekorzysc oskarzonego ( szczegolnie w panstwie prawa) i jednoczesnie wskazuje, ze przygotowany material dowodowy jest kiepskiej jakosci. Wlasnie proces Milosewicza byl tego jaskrawym przykladem i, ze tak powiem, zlamal kregoslup Trybunalowi ds. Bylej Jugoslawii.
        Nie wiemy jak sie potocza sprawy w tym przypadku ale jesli mowi sie o latach procesu to kiepsko to wrozy calemu procederowi.

        Odpowiedz
      2. Legionnaire

        – „jednak trudno powiedzieć, żeby mieli uczciwy proces według normalnych standardów” –

        Chetnie wyslucham objekcji.
        Czy hacker moze miec „uczciwy” proces?
        Nikt o tym nie slyszal 20 lat temu – zadnego prawa odnosnego nie bylo.

        P.S. Why not „asshole” for a nick, hmm… Yebye….

        Odpowiedz
  2. Legionnaire

    @Marian.W.O

    Znasz tovarisch takie powiedzenie anglojezycznych imperialistow:
    „If it looks like a duck walks like a duck and quacks like a duck then it’s a duck.”

    W procesach sadowych pod uwage jest brane czy oskarzony nie jest recydywista, zatem…
    Rosja jest znana z tzw. ‚mokrych robotek”.
    Nie pierwsza i nie ostatnia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *