W chmurze fałszerstw

21 września. Jeden z ważnych spektakli politycznych putinizmu – tzw. wybory do Dumy Państwowej – przeszedł do historii. Głosowanie trwało trzy dni – od piątku do niedzieli, wyniki okazały się w pełni zgodne z oczekiwaniami władz. Wygrała Jedna Rosja z niewiarygodnie doskonałym wynikiem 49,8%. Drugie miejsce przyznano Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej – prawie 19%, nieco ponad 7% zgarnął Żyrinowski ze swoją LDPR, niewiele mniej głosów zdobyła Sprawiedliwa Rosja, poszerzona o partię Za Prawdę Zachara Prilepina. Pięcioprocentowy próg wyborczy pokonała partia Nowi Ludzie (5,32%), nowy projekt skrojony przez Kreml, chyba tylko dla urozmaicenia opatrzonych bohaterów siedzących od lat w niezmiennych pozach na kanapie przeznaczonej dla systemowej opozycji.

Władze wykonały jeszcze przed głosowaniem dużo pracy nad zaoraniem politycznego pola – wyeliminowano kandydatów z opozycji pozasystemowej, zwalczano przede wszystkim ludzi związanych z Aleksiejem Nawalnym, których nie dopuszczono do startu. Zawczasu uruchomiono mechanizmy fałszerstw wyborczych, spodziewając się najwyraźniej, że duża część społeczeństwa może skorzystać z okazji do wyrażenia niezadowolenia i nie zagłosuje na Jedną Rosję. Zastosowano więc i karuzele, i dosypywanie kart wyborczych do urn, i przymuszanie pracowników przedsiębiorstw państwowych i sfery budżetowej do głosowania, i zastraszanie członków komisji wyborczych, i odstraszanie obserwatorów (na wybory nie przyjechali obserwatorzy z OBWE), i pokazano marchewkę w postaci jednorazowych wypłat dla wojskowych i emerytów.

Od lat analityk Siergiej Szpilkin stosuje modele matematyczne do badania oficjalnych wyników wyborów i wykazuje, na ile zostały one sfałszowane. Przeanalizował również dane z obecnego głosowania – frekwencję w oddzielnych komisjach wyborczych w zestawieniu z głosami oddanymi w tych komisjach na różne partie. Jego zdaniem w głosowaniu Jedna Rosja otrzymała około 30% głosów przy frekwencji 38% (oficjalnie podano, że frekwencja wyniosła ok. 50%). Szczegóły i wykresy tu: https://www.facebook.com/sergey.shpilkin/posts/4398836840204918

Ciąg dalszy nastąpi.

2 myśli w temacie “W chmurze fałszerstw

  1. jan

    Wyjątkowo ohydny artykuł, insynuujący fałszerswtwa w Rosji, bez podania choćby jednego doweody na rzekome fałszerstwa! To się nazywa „dziennikarstwo”. Tygodnik Powszechny staje się tak samo wiarygodny jak sowiecka :Prawda” i PRL-owska „Trybuna Ludu”

    Odpowiedz
  2. Muchor

    Zawsze to miłe, takie pochlebstwo od osoby o nicku „jan” – skoro trolle się tutaj fatygują, znaczy że warto czytać.

    Można kliknąć na podany link na Facebooku. Wczytałem się w niego trochę – szczególnie ten scatterplot pokazujący na poparcie kandydata danej partii w funkcji frekwencji w danej komisji wyborczej (oficjalne dane z całej Rosji) jest jednoznacznym dowodem fałszerstwa. Po prostu widać, jak dosypywano głosów.

    Zwróćcie Państwo uwagę na prostą matematykę: jeżeli dodaje się głosów partii X, to trzeba również podnieść w danej komisji wyborczej frekwencję. Jest jakaś prawdziwa frekwencja, która się tak bardzo dramatycznie nie będzie różnić od innych regionów – no to im wyższa frekwencja w jakiejś komisji, tym wyższe prawdopodobieństwo, że wynik będzie znacząco różny od tych komisji, gdzie nie dokonano fałszerstwa. I na tej podstawie pan Shpilkin zrobił analizę. I faktycznie, w tych komisjach gdzie rozkład wygląda „normalnie”, na partię Jedinaja Rossija padło nieco ponad 30% głosów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *