W kolejce do protestu

8 czerwca. W Moskwie zatrzymano przedwczoraj korespondenta „Meduzy” Iwana Gołunowa pod zarzutem posiadania i zbywania narkotyków (artykuł kk zagrożony karą do 20 lat pozbawienia wolności). Prowokacja wobec dziennikarza, który badał przewały finansowe moskiewskiego merostwa w powiązaniu z mafijnymi układami, wywołała protest środowiska dziennikarskiego i nie tylko dziennikarskiego. Zbierane są podpisy pod listem Związku Dziennikarzy żądającym uwolnienia Gołunowa („Meduza” publikuje listy i protesty w tej sprawie https://meduza.io/feature/2019/06/07/svobodu-ivanu-golunovu). W Moskwie i innych miastach trwają pikiety w jego obronie.

„Meduza” jest medium internetowym, założonym w 2014 r. przez Galinę Timczenko. Materiały są publikowane po rosyjsku i angielsku. Projekt miał się nazywać „Hydra”, ale przez pomyłkę w papierach znalazła się nazwa „Meduza” i tak już zostało. Timczenko wcześniej była redaktorem gazety internetowej „Lenta”. Po głośnym konflikcie wraz z dużą grupą dziennikarzy odeszła z „Lenty”. Wtedy zgłosił się Michaił Chodorkowski z pomysłem, aby podobne wydanie internetowe robić nadal, ale już z rejestracją poza granicami Rosji (aby uniknąć opresyjnych działań ze stron władz Rosji w razie publikacji niewygodnych dla niej treści i móc utrzymać status medium propagującego zachodnie wartości i wspierającego społeczeństwo obywatelskie). Ostatecznie wybrano Łotwę.

Poza wiadomościami codziennymi „Meduza” publikuje własne materiały, ma niezły dział śledczy (jakiś czas temu podpisała porozumienie o współpracy z BuzzFeed). I to właśnie w nim Iwan Gołunow publikował swoje artykuły dotyczące nieczystych biznesów i korupcji urzędników moskiewskiego merostwa (tutaj można przeczytać jedno z nich dotyczące mafii śmieciowej: https://meduza.io/feature/2018/11/01/moskve-nado-izbavitsya-ot-shesti-millionov-tonn-musora-v-kakie-regiony-ego-budut-svozit-i-kto-etim-zaymetsya albo mafii cmentarnej https://meduza.io/feature/2018/08/14/grob-kladbische-sotni-milliardov-rubley).

„Meduza” na bieżąco informuje o sytuacji dziennikarza. Do jego zatrzymania doszło przedwczoraj w pobliżu stacji metra Cwietnoj Bulwar w centrum Moskwy; dwaj cywile, którzy przedstawili się jako policja kryminalna, insynuowali, że Gołunow posiada torebeczki z narkotykami. Zatrzymywano go tak gorliwie, że dziś trafił do szpitala z podejrzeniem złamania dwóch żeber i wstrząśnienia mózgu. Przez długi czas utrudniano mu dostęp do adwokata. Gołunow obawiał się, że do jedzenia dosypią mu narkotyki, w związku z tym nie tykał podawanych w areszcie posiłków, domagał się przeprowadzenia analiz na obecność w organizmie środków odurzających, odmawiano mu tego. Policja opublikowała natomiast zdjęcia „małej fabryczki narkotyków”, jaką rzekomo odkryto w jego poddanemu rewizji mieszkaniu. Miało to niby świadczyć o tym, że Gołunow zajmował się dealerką „białej damy” na wielką skalę. Wiele osób, które znają osobiście dziennikarza i bywały w jego mieszkaniu, twierdzi, że to jakieś fikcyjne zdjęcia zrobione gdzie indziej. „Nie mamy wątpliwości, że zatrzymanie Gołunowa ma związek z jego śledztwami dziennikarskimi, a narkotyki mu podrzucono. Po to, aby nas wszystkich zastraszyć. […] Wzywamy naszych kolegów i czytelników, aby nie milczeli. Musimy wystąpić w obronie Iwana, mając na uwadze przyszłość niezależnego dziennikarstwa w Rosji, bez którego nie ma przyszłości ani dla nas, ani dla kraju” – napisali w oświadczeniu dziennikarze ze związku.

MSW twierdzi, że funkcjonariusze nie użyli wobec Gołunowa siły fizycznej, a podczas przesłuchania i rewizji osobistej znaleziono u niego pięć paczuszek ze środkiem odurzającym.
Dziś już drugi dzień trwają w Moskwie i innych miastach pojedyncze pikiety w obronie Iwana Gołunowa. „Pojedyncza pikieta” – indywidualny protest jednej osoby – to jedyna forma protestu, która w Rosji nie wymaga specjalnego pozwolenia władz.

Pod siedzibą stołecznego wydziału MSW na ulicy Pietrowka w Moskwie przez całą noc trwały pikiety. Ludzie stali w bardzo długiej kolejce, aby zająć miejsce pod budynkiem. Trzymali w rękach plakaty z hasłami poparcia dla zatrzymanego dziennikarza i domagającymi się wolności słowa (zdjęcia z akcji można znaleźć między innymi tu: https://www.svoboda.org/a/29987909.html; https://graniru.org/Politics/Russia/activism/m.276571.html).

Pojedyncze pikiety odbywały się już w Rosji wielokrotnie w różnych bulwersujących opinię publiczną sprawach, ale „kolejki do pikiety” jeszcze nie było.

5 thoughts on “W kolejce do protestu

  1. Palladios

    Czy mógłbym zapytać Autorkę, co sądzi o geście trzech rosyjskich gazet, które upomniały się o Gołunowa? Czy może on przynieść jakiś wymierny skutek?

    Odpowiedz
    1. Anna Łabuszewska

      Szanowny Panie!
      Umieszczenie na pierwszej stronie gazet apelu w sprawie Gołunowa to bardzo ważny gest solidarnościowy. Jak sądzę, akcja poparcia dla dziennikarza – nie tylko te czołówki trzech ważnych gazet, ale także pikiety, listy protestacyjne podpisane przez setki dziennikarzy – miała wymierny wpływ na to, że nie został on osadzony w areszcie śledczym, a w areszcie domowym. Rezonans sprawy jest spory i ma wpływ na to, co dalej się stanie.
      Pozdrawiam serdecznie
      Anna Łabuszewska

      Odpowiedz
  2. zwyjątkiemprzecinków

    RIA Nowosti: „Na paczkach z narkotykami zarekwirowanych u Gołunowa znaleziono ślady DNA kilku osób”. To już oficjalnie, ustami rzecznika MSW . Za to na dłoniach Gołunowa nie znaleziono śladów narkotyków.

    Odpowiedz
  3. Muchor

    No i władze wypuściły Iwana Gołunowa, i nagle znaleźli się „źli”, którzy go wrobili. Oczywiście, to nie jest żaden sygnał odwilży, tylko leciutkie spuszczenie pary z kotła – wiadomo, że co jakiś czas trzeba coś takiego zrobić, jakiegoś bojara publicznie upokorzyć i za brodę wytargać, ku uciesze gawiedzi. Natomiast system naturalnie pozostaje bez zmiany.
    Ciekawi mnie zdanie Autorki bloga, czy nie jest to jednak kolejny kamyczek do ogródka systemu putinowskiego? Naturalnie, malutki – ale ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka. Czy wśród wyższych czynowników nie narasta przekonanie o dysfunkcjonalności obecnego systemu władzy? WWP nadal cieszy się dobrym zdrowiem i na naturalną sukcesję raczej nie ma co liczyć.

    Odpowiedz
    1. Anna Łabuszewska

      Szanowny Panie! Bardzo dziękuję za komentarz. O nowym etapie sprawy Gołunowa zamierzam napisać w oddzielnym wpisie blogowym.
      Oczywiście jednostkowa sprawa systemu nie narusza, ale jest ciekawym sygnałem, że system trzeszczy, a niezadowolenie społeczne rośnie.
      Co do dobrego zdrowia WWP. Oczywiście to tajemnica za siedmioma pieczęciami. Oficjalnie wszystko jest fantastycznie. Ale oglądałam obszerne reportaże rosyjskiej telewizji ze spotkań Putina z Xi. Putin chciał się prezentować jako dynamiczny i żwawy, ale coś nie do końca się udało – krok nie był sprężysty. Tak chodzą ludzie, którzy mają problemy ze stawami biodrowymi i kręgosłupem. To oczywiście niczego nie przesądza, ale kłopoty WWP ze zdrowiem są i będą w przyszłości problemem silnie spersonifikowanego systemu.
      Pozdrawiam serdecznie
      Anna Łabuszewska

      Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Anna Łabuszewska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *